Kistnik malinowiec – jak rozpoznać szkodnika i skutecznie pozbyć się robaków z malin

Dłoń rozchylająca dojrzałą malinę na krzaku wczesnym rankiem

Robaczywe maliny są najczęściej efektem żerowania kistnika malinowca. Chrząszcz wielkości ziarnka pieprzu potrafi zniszczyć nawet 80% owoców. Najbardziej cierpi pierwszy, najlepiej płatny zbiór. Jeśli uprawiasz maliny albo jeżyny, poniżej przeczytasz, po czym poznać szkodnika, kiedy zareagować i czym opryskać krzewy: od naparu z wrotyczu po insektycydy.

Czym jest kistnik malinowiec i dlaczego robaczywieją maliny

Byturus tomentosus, czyli kistnik malinowiec, należy do rodziny kistnikowatych (Byturidae). Występuje w Europie i Azji, a w Polsce jest pospolity w każdym regionie. Żeruje na malinach i jeżynach, zarówno uprawnych, jak i dziko rosnących przy miedzach. Może pojawić się na dwóch krzakach na działce, ale też na hektarowej plantacji.

Robaczywienie zaczyna się wiosną. Dorosłe chrząszcze wgryzają się do pąków kwiatowych, w których samice składają jaja. Wylęgłe larwy żerują najpierw w dnie kwiatowym, a później wchodzą do rozwijającego się owocu. Po rozłamaniu zerwanej maliny można je znaleźć między pestkowcami. Taki owoc traci wartość handlową i nie nadaje się do sprzedaży jako świeży.

Przy silnym nasileniu larwy uszkadzają do 80% owoców. Największe straty przypadają na pierwsze zbiory, które osiągają na rynku najwyższą cenę. Później odsetek robaczywych malin stopniowo maleje, ponieważ w ciągu sezonu rozwija się jedno pokolenie larw.

Jak wygląda kistnik malinowiec

Dorosły chrząszcz mierzy około 4 mm. Bywa rudobrązowy, ciemnoszary lub szaroczarny. Jego ciało jest gęsto owłosione, co dobrze widać pod lupą. Samice są nieco większe od samców. Na krzaku najłatwiej zauważyć go rano, gdy jeszcze nie lata. Można też strząsnąć pęd nad rozłożoną gazetą.

Jajo ma około 1,3 x 0,7 mm i wrzecionowaty kształt. Początkowo jest przezroczyste, później bieleje. Samica umieszcza je pojedynczo w głębi pąka albo kwiatu, dlatego praktycznie nie da się go dostrzec gołym okiem.

Larwa zaraz po wylęgu jest biała i niemal przezroczysta, a później żółknie. Na każdym segmencie ciała ma dwie linie ciemnych tarczek. Po stronie grzbietowej widać też brązowe włoski. To najbardziej charakterystyczna cecha larwy wyjętej z owocu.

Źródła podają różne rozmiary: około 5 mm, 5-6 mm albo nawet 8 mm. Można więc przyjąć przedział 5-8 mm, zależny od stadium rozwoju. Rozbieżności dotyczą również odnóży. W jednych opracowaniach larwa ma trzy pary nóg, w innych jest opisywana jako beznoga.

Cykl rozwojowy – kiedy kistnik jest najgroźniejszy

Chrząszcze zimują w glebie na głębokości 5-10 cm, tuż pod krzewami. To wyjaśnia, dlaczego zabiegi wykonywane w obrębie gleby mogą ograniczać liczebność szkodnika.

Na powierzchnię wychodzą pod koniec kwietnia albo na początku maja, gdy średnia temperatura dzienna osiąga 10-14°C. Nalot nie odbywa się jednego dnia. Trwa 20-40 dni i nasila się przy temperaturze zbliżonej do 20°C. Podczas chłodnej, zmiennej wiosny chrząszcze mogą wychodzić partiami przez ponad miesiąc. Pojedynczy oprysk trafia wtedy tylko w część populacji.

Pierwszy żer wiosenny przypada na kwiecień i maj. Chrząszcze żywią się młodymi pędami oraz nierozwiniętymi liśćmi. Nie ma jeszcze jaj, ale można już dostrzec pierwsze uszkodzenia.

Składanie jaj zaczyna się pod koniec maja lub na początku czerwca, mniej więcej 30 dni po pojawieniu się chrząszczy. Termin ten zbiega się z początkiem kwitnienia malin. Jedna samica składa 60-100 jaj. Umieszcza je pojedynczo w pąkach i kwiatach, niekiedy także na zawiązkach owoców. Larwy wylęgają się po niespełna 10 dniach.

Kistnik wyrządza szkody przede wszystkim w maju i czerwcu, natomiast decyzję o zabiegu trzeba podjąć między początkiem pąkowania a początkiem kwitnienia. Gdy robak jest już widoczny w owocu, na skuteczną ochronę zbioru jest za późno.

Co dzieje się z larwami po zbiorach

Wyrośnięte larwy opadają na ziemię w okresie dojrzewania owoców i przepoczwarczają się w glebie. Powstałe z poczwarek młode chrząszcze pozostają w gruncie aż do następnej wiosny. Ten wariant opisuje większość źródeł i jest on zgodny z informacją o zimowaniu na głębokości 5-10 cm.

Można też spotkać opis, według którego larwy chowają się w zakamarkach kory lub pod ziemią i przędą kokony. Młode chrząszcze mają wychodzić po około 10 dniach. Źródła nie wyjaśniają tej rozbieżności. W praktyce szczególnej kontroli wymaga gleba pod krzewami, gdzie szkodnik może przetrwać do następnego sezonu.

Objawy żerowania – jak rozpoznać, że to kistnik

Uszkodzenia pojawiają się w określonej kolejności. Na ich podstawie można ocenić, na jakim etapie znajduje się żerowanie szkodnika.

Liść maliny z podłużnymi otworami wygryzionymi przez owada

Najpierw cierpią liście. Chrząszcze wygryzają podłużne otwory między nerwami, zwykle w liściach, które nie zdążyły się jeszcze w pełni rozwinąć. Przy dużej liczebności może dojść do szkieletowania: z blaszki pozostaje wtedy siatka nerwów. Chrząszcze żerują zazwyczaj w obrębie jednego pędu i nie przenoszą się na sąsiednie krzewy. Kilka silnie uszkodzonych pędów obok zupełnie zdrowych może więc wskazywać na kistnika.

Później szkodnik atakuje pąki. Wgryza się do środka i wyjada pręciki oraz słupki. Uszkadza też inne części kwiatu, w tym dno kwiatowe i nektarniki. Pąk zasycha i opada, często jeszcze przed rozwinięciem. Każdy taki pąk oznacza owoc, który już nie powstanie.

Ostatnim etapem są uszkodzenia owoców. Larwy żerują w dnie kwiatowym i wewnątrz malin. Z zewnątrz owoc może wyglądać normalnie. Białożółtą larwę widać czasem dopiero po jego rozłamaniu.

Dorosłe chrząszcze przenoszą przy okazji pyłek, gdy poruszają się po kwiatach. Ich udział w zapylaniu nie równoważy jednak strat powodowanych przez żerowanie.

Kistnik malinowiec a inne szkodniki malin – jak ich nie pomylić

Trzy gatunki bywają mylone z kistnikiem, choć każdy pozostawia inne ślady. Prawidłowe rozpoznanie wpływa na wybór terminu i miejsca zabiegu.

Kwieciak malinowiec również atakuje pąki, ale uszkadza je inaczej. Samica składa jajo w pąku, po czym podcina znajdującą się pod nim szypułkę. Pąk zwisa na przewężeniu, więdnie i po kilku dniach odpada. Jeśli pod krzakiem leżą liczne odcięte pąki, a część nadal wisi na nadgryzionych szypułkach, sprawcą jest kwieciak. W przypadku tego szkodnika część poradników ogrodniczych zaleca zbieranie i palenie podciętych pąków oraz strząsanie chrząszczy przed kwitnieniem.

Pryszczarek malinowiec, nazywany również łodygowym, nie żeruje w kwiatach. Jego larwy rozwijają się pod korą pędów. Objawami są spękania i łuszczenie się kory, najczęściej w dolnej części pędu. Pod odchyloną korą mają być widoczne skupiska drobnych, pomarańczowawych larw. Porażony pęd słabnie i może łamać się na wietrze, a następnie zamierać. Owoce pozostają niedorozwinięte, ale nie ma w nich robaków.

Przeziernik malinowiec jest motylem, którego larwy drążą korytarze w podstawach pędów i korzeniach. Rośliny mogą nagle więdnąć w pełni sezonu. Przy podstawie pędu bywa opisywany otwór wylotowy z wyrzuconymi trocinkami jako charakterystyczny objaw. Uszkodzenie obejmuje karpę, dlatego trudno je naprawić.

Można to zapamiętać prosto: robaki w owocach wskazują na kistnika, a podcięte pąki na kwieciaka. Pękająca kora sugeruje pryszczarka. Więdnące pędy z otworem u nasady mogą natomiast świadczyć o obecności przeziernika.

Mospilan 20 SP zwalcza oprócz kistnika również wymienione gatunki. Działa też na mszyce i zwójki, a także na krzywika maliniaczka. Jeden zabieg może więc ograniczyć kilka problemów, o ile zostanie wykonany w odpowiednim terminie. Nadal trzeba jednak wcześniej rozpoznać szkodnika.

Próg szkodliwości – kiedy warto interweniować

Kryterium jest konkretne: wykrycie choćby 1 szkodnika na 200 skontrolowanych kwiatostanach uzasadnia wykonanie zabiegu. Próg szkodliwości kistnika jest zatem niski, co wiąże się z możliwą skalą strat.

W fazie pąkowania trzeba przejść przez plantację po przekątnej i obejrzeć kwiatostany w kilku losowych punktach. W każdym sprawdza się po kilkadziesiąt roślin, aż łączna liczba skontrolowanych kwiatostanów wyniesie 200. Trzeba zajrzeć również do wnętrza pąków, gdzie mogą ukrywać się chrząszcze.

Pomocniczo można strząsać pędy nad białą płachtą albo gazetą. Chrząszcze spadają i przez chwilę leżą nieruchomo, więc łatwiej je policzyć. Najlepiej robić to rano, przy niższej temperaturze, gdy owady są mniej ruchliwe.

Na plantacjach towarowych dodatkowy monitoring nalotu chrząszczy pomaga wybrać termin zabiegu na podstawie aktywności szkodnika, a nie samego kalendarza. Na działce wystarczy dokładne sprawdzenie 200 kwiatostanów.

Zwalczanie ekologiczne i domowe sposoby

Ekologiczne zwalczanie kistnika malinowca może sprawdzić się przy niewielkiej liczebności szkodnika, zwłaszcza na działce, z której owoce zjada się na bieżąco. Poniżej podano receptury wraz z proporcjami.

Opryskiwanie krzewów malin wieczorem prostym spryskiwaczem ogrodowym

Gorczycę stosuje się w ilości 100 g proszku na 10 l wody. Krzewy opryskuje się obficie w okresie zawiązywania pąków kwiatowych. Ciecz powinna spływać po pędach.

W przypadku sody oczyszczonej proporcja wynosi 10 łyżek stołowych na 10 l wody. Pierwszy zabieg wykonuje się krótko przed kwitnieniem, a drugi po jego zakończeniu.

Napar z wrotyczu przygotowuje się z 350 g świeżego ziela albo 35-40 g suszu, zalanych 10 l wrzątku. Mieszaninę pozostawia się na 24 godziny, a następnie przecedza. Pierwszy oprysk przypada na okres zawiązywania pąków. Później trzeba wykonać minimum 5 zabiegów co 3-5 dni. Preparat działa krótko i jest zmywany przez deszcz, dlatego opryski wymagają regularnego powtarzania.

Opryski z gorczycy, sody i wrotyczu wykonuje się wieczorem, po zakończeniu lotu zapylaczy. Nie wolno opryskiwać malin w pełni kwitnienia. Zasada ta obowiązuje także przy powtarzanej co 3-5 dni serii zabiegów z wrotyczu: termin kolejnego oprysku trzeba dopasować do fazy rozwoju malin i aktywności owadów zapylających.

Metoda mechaniczna dobrze sprawdza się przy niewielkiej liczbie krzewów. Pod rośliną rozkłada się gazetę lub płachtę materiału, energicznie potrząsa pędami, a następnie zbiera chrząszcze. Można też strząsać je bezpośrednio do naczynia z wodą. Najlepszy moment przypada tuż przed kwitnieniem, rano albo w chłodny dzień. Przy kilkunastu krzakach kilka takich przejść może wyraźnie ograniczyć liczebność szkodnika.

Naturalnymi wrogami kistnika są nicienie pasożytnicze i drapieżne owady. Polują na niego także niektóre gatunki ptaków. Przy dużej presji nie zastąpią zabiegu, ale w ogrodzie bez oprysków mogą ograniczać populację.

Po zbiorach trzeba dokładnie usunąć resztki roślinne spod krzewów. Chrząszcze zimują w glebie na głębokości 5-10 cm, dlatego jesienne spulchnienie tej warstwy może wystawić je na działanie mrozu i ptaków. Coroczne porządkowanie stanowiska ogranicza liczbę miejsc, w których szkodnik może przetrwać do następnej wiosny.

Rośliny odstraszające – niezapominajki między malinami

Niezapominajki mogą odstraszać kistnika i nadają się do sadzenia między krzewami malin. Umieszcza się je w rzędzie lub w jego obrębie, aby zajęły wolną przestrzeń przy ziemi.

Sadzonki wysadza się wczesną wiosną albo jesienią, natomiast nasiona można wysiewać w maju. Niezapominajki najlepiej rosną w półcieniu, ale tolerują również pełny cień, więc odpowiadają im warunki panujące pod malinami. Potrzebują gleby przepuszczalnej i wilgotnej. Są mrozoodporne, zimują bez okrycia i mogą rozsiewać się samodzielnie.

To rośliny miododajne, dlatego przyciągają pszczoły w sąsiedztwo malin. Większa obecność zapylaczy sprzyja zapylaniu kwiatów i prawidłowemu rozwojowi owoców.

Zwalczanie chemiczne – środki, dawki i termin oprysku

Po przekroczeniu progu 1 szkodnika na 200 kwiatostanów można zastosować ochronę chemiczną. O skuteczności oprysku przeciw kistnikowi malinowcowi w dużej mierze decyduje termin wykonania zabiegu.

W ochronie malin wymieniane są Karate Zeon 050 CS w dawce 0,3 l/ha, Wojownik 050 CS w dawce 0,3 l/ha oraz Calypso 480 SC w dawce 0,2 l/ha. Wśród pozostałych preparatów pojawiają się Fastac 100 EC i Kung-Fu 050 CS, a także Jetstac 100 EC oraz LambdaCe Z 050 CS. Mospilan 20 SP działa powierzchniowo i wgłębnie, wykazuje też działanie systemiczne. Podawany okres karencji w malinach wynosi 14 dni.

Rejestracje środków ochrony roślin zmieniają się, a poszczególne preparaty mogą tracić zezwolenia. Przed zakupem i każdym zabiegiem sprawdź aktualny status produktu w wyszukiwarce środków ochrony roślin MRiRW. Trzeba również przeczytać etykietę, ponieważ dawki i okresy karencji mogą być korygowane.

Neonikotynoidy nadmiernie stymulują ośrodkowy układ nerwowy owada, co prowadzi do paraliżu i śmierci. Pyretryny oraz pyretroidy zaburzają pracę kanałów sodowych w błonach neuronów. W efekcie zakłócają przewodzenie impulsów. Między zabiegami zaleca się rotację grup IRAC, ponieważ wielokrotne stosowanie preparatów o tym samym mechanizmie działania zwiększa ryzyko odporności populacji.

Najlepsze okno zabiegowe rozciąga się od początku pąkowania do początku kwitnienia. Zwykle wykonuje się 1-2 zabiegi. Oprysk przed kwitnieniem trafia w dorosłe chrząszcze, zanim samice złożą jaja, dlatego może ochronić pierwszy zbiór. Zabieg można też wykonać bezpośrednio po zakończeniu kwitnienia.

Nie wykonuj oprysku w pełni kwitnienia. Maliny są wtedy intensywnie odwiedzane przez pszczoły i trzmiele. Zabiegi przeprowadza się wieczorem, po zakończeniu lotu zapylaczy. Pogoda powinna być bezwietrzna, a sposób użycia zgodny z etykietą preparatu. Ciecz musi dotrzeć do wnętrza krzewu, ponieważ chrząszcze ukrywają się w pąkach i nierozwiniętych liściach.

Co zrobić, gdy w malinach są już robaki

Jeżeli larwy znajdują się już w owocach, zabieg chemiczny nie uratuje bieżącego zbioru. Środki stosuje się przede wszystkim przeciw chrząszczom, zanim złożą jaja. Po pojawieniu się larw wewnątrz malin jest już za późno na skuteczną ochronę tych owoców.

Maliny trzeba zebrać i odrzucić owoce wyraźnie robaczywe, miękkie albo zdeformowane. Pozostałe można zalać chłodną, lekko osoloną wodą, używając mniej więcej łyżki soli na litr, i pozostawić na 15-20 minut. Larwy mają wtedy wychodzić z owoców i wypływać na powierzchnię. Później maliny trzeba opłukać zimną wodą, po czym odsączyć na sicie.

Najsilniej porażone bywają pierwsze zbiory. W kolejnych partiach odsetek robaczywych owoców spada, ponieważ w sezonie rozwija się jedno pokolenie larw.

Po zbiorach usuń resztki roślinne spod krzewów. Wiosną, podczas pąkowania, skontroluj 200 kwiatostanów i porównaj wynik z progiem szkodliwości. Jeśli zabieg okaże się potrzebny, wykonaj go przed kwitnieniem, zgodnie z aktualną etykietą wybranego środka.

Pytania i odpowiedzi (FAQ)

Czy kistnik malinowiec atakuje inne rośliny niż maliny?

Tak. Kistnik malinowiec żeruje również na jeżynach, zarówno uprawnych, jak i dziko rosnących. Może też atakować kwiatostany jabłoni, dlatego przy stwierdzeniu szkodnika dobrze jest skontrolować również kwitnące jabłonie w pobliżu malin.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu. Chcesz podzielić się czymś od siebie albo zadać pytanie związane z tematem artykułu? Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *