Jak odstraszyć szpaki z czereśni, ogrodu i spod dachu – sprawdzone metody

Stado ptaków żerujące na dojrzałych czereśniach w ogrodzie o świcie

Stado szpaków potrafi ogołocić dojrzewającą czereśnię w dwa, trzy dni. Ptaki żerują w dużych grupach rodzinnych, więc na drzewo nie przylatuje jeden szpak, ale kilkadziesiąt naraz. Poniżej znajdziesz metody od darmowych po sprzęt sadowniczy: instrukcję montażu siatki, czyli rozwiązania bliskiego 100% skuteczności, zasady rotowania straszaków oraz wskazówki na wypadek, gdy szpaki założyły gniazdo pod dachówkami.

Spis treści

Spieszysz się? Kliknij tutaj i przejdź od razu do siatki na szpaki, czyli metody o skuteczności bliskiej 100%!

Dlaczego szpaki pustoszą ogród właśnie teraz

Szpak to ptak wielkości wróbla, z żółtym dziobem i czerwonymi nogami. Wiosną, w upierzeniu godowym, jego pióra mają zielono-fioletowy metaliczny połysk z brązowymi wykończeniami. Jesienią i zimą wygląda inaczej: czarne pióra pokrywają się białymi i jasnopłowymi kropkami. Lata z prędkością do 80 km/h, więc gonienie go z miotłą zwykle nie ma większego sensu.

Problem ze szpakami jest sezonowy. Wiosną i wczesną jesienią ptaki jedzą owady oraz ich larwy, w tym gąsienice. Sięgają też po małe ślimaki. W maju szpak działa w ogrodzie na twoją korzyść: wyjada z trawnika larwy, których sam mógłbyś nie znaleźć. Latem zmienia dietę i wtedy zaczynają się straty. Sięga po wiśnie i czereśnie, a także owoce czarnego bzu.

O skali szkód decyduje zachowanie stadne. Pojedynczy ptak dziobnie kilka owoców. Rodzinna grupa, która znalazła dojrzewającą czereśnię, wraca na nią codziennie o świcie. Przy dobrej pogodzie ogałaca drzewo tak szybko, że właściciel orientuje się dopiero wtedy, gdy na gałęziach zostają same ogonki. Dlatego opisane niżej metody trzeba wdrożyć przed dojrzewaniem owoców, a nie po pierwszym nalocie.

Czego najbardziej boją się szpaki?

Na szpaki działają cztery rodzaje bodźców. Pierwszy to kolor niebieski, którego ptaki wyraźnie unikają. Niebieskie wstążki lub folia rozpięte w koronie drzewa oddziałują więc na nie inaczej niż na wróble. Drugi to przedmioty mieniące się w słońcu, na przykład taśmy odblaskowe i płyty CD. Chodzi o wszystko, co rzuca ruchome refleksy. Trzeci bodziec to duże ptaki drapieżne. Szpaki reagują na żywe ptaki oraz ich makiety czy sylwetki.

Czwarty bodziec jest mniej oczywisty. Szpaki unikają konkurencji ze strony własnego gatunku. Zasiedziała rodzina broni swojego terytorium przed obcymi stadami, więc lokator w budce lęgowej może osiągnąć efekt, którego nie zapewni plastikowy sokół. Więcej na ten temat przeczytasz w sekcji poświęconej metodom alternatywnym.

O powodzeniu całego planu przesądza jeszcze jedna rzecz: szpaki są inteligentne i szybko oswajają się ze straszakami. Atrapa jastrzębia, która od dwóch tygodni wisi bez ruchu, przestaje przypominać drapieżnika. Staje się zwykłym elementem otoczenia, na którym można nawet przysiąść. To zjawisko nazywa się habituacją i dotyczy metod wzrokowych oraz dźwiękowych. Straszaki trzeba więc rotować i przestawiać co kilka dni. Najlepiej przygotować dwa różne rozwiązania i wymieniać je podczas sezonu. Habituacja nie osłabia jedynie fizycznej bariery, czyli siatki.

Metody wzrokowe – proste i tanie sposoby na start

Najtańsze rozwiązanie to taśma odblaskowa rozwieszona w koronie i wokół drzewa. Wersja za zero złotych? Taśma wyciągnięta ze starych kaset magnetofonowych. Trzeba ją jednak solidnie związać na obu końcach, bo pierwszy mocniejszy wiatr rozniesie ją po okolicy. Podobnie działają płyty CD zawieszone na nitkach. Możesz też wykorzystać wiatraczki. Odbijają światło, poruszają się i szeleszczą.

Do tego zestawu można dodać niebieskie elementy. Wystarczą pasy niebieskiej folii albo wstążki rozmieszczone tak, by poruszały się na wietrze.

Klasyczny strach na wróble również może pomóc przy czereśni, lecz często stoi w złym miejscu. Powinien znaleźć się nad koroną drzewa, a nie przy pniu. Szpak żeruje wśród gałęzi, więc sylwetka ustawiona dwa metry pod nim raczej go nie zainteresuje. Ta sama zasada dotyczy atrap. Makietę sokoła, jastrzębia lub kruka powieś wysoko, najlepiej na wysięgniku, który pozwoli jej kołysać się i obracać.

Osobną kategorią są latawce imitujące drapieżnika, na przykład Scarybird. Taki latawiec wisi na maszcie, a przy wietrze wykonuje ruchy podobne do krążenia ptaka. Wygląda przez to bardziej przekonująco niż nieruchoma makieta. Przy bezwietrznej pogodzie po prostu zwisa i traci przewagę.

Wszystkie te rozwiązania mają wspólną wadę: mogą stracić skuteczność po kilku dniach lub po 1-2 tygodniach. Metody wzrokowe zapewniają szybką ochronę przed zakupem albo zamontowaniem siatki. Ustaw w telefonie przypomnienie co trzy, cztery dni. Przewieś taśmy i przenieś atrapę na drugą stronę korony. Płyty CD możesz zastąpić wiatraczkiem. Zestaw pozostawiony długo bez zmian staje się dekoracją ogrodu.

Metody dźwiękowe – od radia po armatkę hukową

Najprostsza wersja domowa to głośna muzyka puszczana codziennie o świcie w sezonie dojrzewania. Plon rzeczywiście można tak uratować, ale łatwo popsuć sobie relacje z sąsiadami. Przy zwartej zabudowie hałas będzie szczególnie dokuczliwy, bo szpaki zaczynają żerować bardzo wcześnie. Lepszym rozwiązaniem w podobnej cenie są nagrania ptaków drapieżnych, na przykład krogulca, odtwarzane z głośnika w ogrodzie. Taki dźwięk działa na instynkt szpaka, więc nie musi być ogłuszająco głośny.

Kolejna możliwość to gotowe odstraszacze elektroniczne. Najczęściej pracują w trybie detekcji ruchu: czujnik wykrywa ptaka i dopiero wtedy uruchamia sygnał. Ogranicza to zużycie energii. Spowalnia również habituację, ponieważ dźwięk nie leci w pętli przez cały dzień. Solarny odstraszacz ptaków ma panel, który przez regulator doładowuje akumulator. Nie trzeba prowadzić do ogrodu przedłużacza ani stale wymieniać baterii. Przy urządzeniu wiszącym na drzewie w głębi działki to spore ułatwienie.

Wariant ultradźwiękowy nadaje się tam, gdzie każdy słyszalny dźwięk byłby problemem. Ultradźwięki są niesłyszalne dla ludzi, dlatego można ich używać w gęstej zabudowie. Sprawdzą się również na małych działkach i przy budynkach.

Na drugim końcu skali znajdują się armatki hukowe. To sprzęt sadowniczy, a nie ogrodowy. Armatka jest zasilana butlą z gazem propan-butan i wytwarza huk dochodzący do 130 dB. To poziom porównywalny z hałasem startującego odrzutowca. Butla 11 kg wystarcza na kilka tysięcy strzałów, więc urządzenie nie wymaga częstej obsługi. Na rynku są dostępne modele importowane, na przykład hiszpański Guardian 2. W przydomowym ogrodzie armatkę dyskwalifikują dwie rzeczy: jej użytkowanie wymaga odpowiedniego pozwolenia, a hałas o natężeniu 130 dB oznacza niemal pewny konflikt z sąsiadami. Taki sprzęt ma sens w sadzie towarowym, na otwartym terenie, z dala od domów.

Siatka na szpaki – jedyna metoda bliska stuprocentowej skuteczności

Siatka na czereśnie to jedyne rozwiązanie, które nie traci skuteczności podczas sezonu. Szpak nie może przyzwyczaić się do bariery, przez którą fizycznie nie jest w stanie przejść.

Dłonie mocujące siatkę ochronną na koronie drzewa owocowego

Standardowym materiałem jest polietylen odporny na wilgoć i promieniowanie UV. Wytrzymuje też dziobanie oraz rozrywanie. W sprzedaży występują dwa typy siatek. Model pleciony z nici polietylenowych jest bardzo elastyczny i dobrze układa się na nieregularnej koronie. Pasuje więc do starszych drzew o rozłożystym pokroju. Siatka z tworzywa sztucznego jest sztywniejsza, ale nadal lekka. Lepiej trzyma formę na młodych drzewkach i konstrukcjach.

Termin montażu przesądza o wyniku. Siatkę zakłada się przed dojrzewaniem owoców, najlepiej wtedy, gdy kwiaty zamieniają się w małe owoce. Jeśli zaczekasz, aż czereśnie zaczną się barwić, ptaki będą już znały twoje drzewo. Zaczną krążyć wokół niego i szukać wejścia.

Na przydomowej czereśni montaż wygląda tak. Siatkę narzuca się od góry na całą koronę, najlepiej we dwie osoby, bo materiał łatwo zaczepia się o gałęzie. Rozmiar siatki i wielkość oczek dobierz do kształtu drzewa. Korona powinna być pokryta w całości, ale nie może być nadmiernie zacieniona. Owoce potrzebują światła oraz przepływu powietrza do dojrzewania. Zbyt gęsta, mocno naciągnięta siatka szkodzi plonowi. Materiał mocuje się do grubszych gałęzi linkami lub opaskami zaciskowymi.

O powodzeniu decyduje szczegół montażu, przez który wiele osób uznaje siatki za nieskuteczne: siatka musi sięgać do samej ziemi i być tam zamocowana kołkami. Szpaki potrafią znaleźć dostęp od dołu w ciągu jednego dnia. Materiał zawieszony jak parasol nad koroną, kończący się metr nad ziemią, jest utrudnieniem, ale nie barierą. Po założeniu obejdź drzewo i sprawdź, czy przy pniu nie zostały szczeliny. Jeśli łączysz dwie sztuki siatki, skontroluj miejsce ich styku.

W dużych sadach siatek nie narzuca się na pojedyncze drzewa. Buduje się konstrukcje nośne: słupy i rozciągnięte nad rzędami płachty. To inwestycja na lata, ale przy kilku hektarach czereśni jest jedynym rozwiązaniem, które ma ekonomiczny sens. Po zbiorach siatkę trzeba zdjąć, wysuszyć i zwinąć. Pozostawiona na drzewie przez zimę wrasta w nowe przyrosty gałęzi. Pod ciężarem śniegu może też pękać.

Która metoda działa najlepiej? Porównanie

Metoda Orientacyjny koszt Skuteczność Trwałość efektu (habituacja) Nakład pracy Najlepsze zastosowanie
Taśmy i błyszczące straszaki bardzo niski, często materiały domowe niska do średniej kilka dni, wymaga przestawiania mały przy montażu, regularny przy rotacji szybkie działanie przed założeniem siatki
Atrapa drapieżnika, latawiec niski do średniego, zależnie od modelu średnia od kilku dni do 1-2 tygodni, potem wymaga zmiany miejsca mały, lecz wymaga regularnego przestawiania duże korony, otwarta przestrzeń
Radio, nagrania krogulca koszt sprzętu, który już masz średnia kilka dni do 2 tygodni mały, wymaga uruchamiania i zmiany nagrań działki bez bliskich sąsiadów
Odstraszacz elektroniczny, ultradźwiękowy średni, zależny od funkcji i zasilania średnia dłuższa przy detekcji ruchu mały po zamontowaniu gęsta zabudowa, kilka drzew
Armatka hukowa inwestycja plus gaz i pozwolenie wysoka zależna od rotacji i zmiennych interwałów średni, obejmuje obsługę sprzętu sady towarowe w otwartym terenie
Siatka ochronna kilkadziesiąt do kilkuset zł na drzewo bardzo wysoka, bliska 100% cały sezon, bez habituacji duży przy zakładaniu i zdejmowaniu pojedyncze drzewa w ogrodzie
Sokolnik (usługa) nawet kilkaset zł za dzień wysoka tylko w czasie pracy ptaka mały po stronie właściciela sadu duże sady, krytyczne dni zbiorów

Werdykt jest prosty i nie zmieniają go nowe urządzenia. Jeśli masz jedną czereśnię albo dwie wiśnie w ogrodzie, załóż siatkę. Gdy nie da się tego zrobić, bo drzewo jest za wysokie, koronę trudno okryć albo drzew jest kilkanaście, pozostaje połączenie rotowanych straszaków. Możesz zestawić taśmy z atrapą oraz nagraniami, a potem przestawiać lub wymieniać je co kilka dni. Jedna metoda używana przez miesiąc bez żadnej zmiany w praktyce przestaje działać.

Jak pozbyć się szpaków z poddasza i dachu?

Szpaki w budynku to inny problem niż ptaki objadające czereśnię. Gniazdują pod dachówkami i w szczelinach podbitki. Zajmują też nieosłonięte otwory wentylacyjne oraz przestrzenie przy kominach. Wybierają miejsca, w których znajdą ciemną wnękę z wejściem szerokości kilku centymetrów. Problem zdradzają hałasy o świcie i szuranie nad sufitem. Pod wlotem mogą się pojawić odchody, a w rynnie resztki materiału gniazdowego.

Kolce odstraszające ptaki zamontowane na krawędzi dachówki

Trzeba odebrać ptakom miejsce do gniazdowania, zamiast bez końca je przepędzać. Na krawędziach dachu, gzymsach i przy obrzeżach rynien montuje się kolce lub grzebienie, które utrudniają przysiadanie oraz lądowanie w pobliżu wlotu. Otwory zamyka się siatką o drobnych oczkach, kratkami wentylacyjnymi albo przez uszczelnienie podbitki. Kratka musi jednak zachować przepływ powietrza. Zaślepienie wentylacji dachu na głucho prowadzi do zawilgocenia konstrukcji. W ciasnej zabudowie uzupełnieniem mogą być odstraszacze ultradźwiękowe. Są niesłyszalne dla ludzi, więc nie przenoszą problemu z ptaków na sąsiadów.

Kolejność prac ma znaczenie techniczne i prawne. Zajętego gniazda z pisklętami nie wolno zniszczyć ani odciąć do niego dostępu. Zablokowane wewnątrz młode zginęłyby, co oznaczałoby naruszenie przepisów dotyczących gatunku chronionego. Otwory trzeba zaślepiać dopiero po wylocie młodych. Kolce i grzebienie na krawędziach można montować w dowolnym momencie, ponieważ nie odcinają ptakom dostępu do samego gniazda.

Kiedy uszczelniać dach, żeby nie złamać prawa?

Bezpiecznym terminem prac uszczelniających jest jesień lub zima, gdy w gniazdach nie ma jaj ani piskląt. Przed rozpoczęciem zajrzyj do każdego wlotu objętego pracami i sprawdź, czy nie jest zajęty. Świeży materiał gniazdowy albo odchody przy otworze mogą świadczyć o obecności ptaków. Wyraźnym sygnałem jest też regularne wlatywanie szpaka. W takim przypadku trzeba odczekać.

Zamiast szukać sposobu na wytępienie szpaków z poddasza, zaplanuj zabezpieczenie budynku przed gniazdowaniem w następnym sezonie. Różnica nie sprowadza się do słów. Tępienie chronionego gatunku jest nielegalne, natomiast szczelny dach po jesiennym remoncie może rozwiązać problem na kilka lat. Płoszenie rozpoczęte w kwietniu takiego efektu nie zapewni.

Sposoby alternatywne: morwa, budka lęgowa i sokolnik

Możesz też spróbować przechytrzyć szpaki, zamiast ciągle z nimi walczyć. Pierwszym sposobem jest morwa posadzona w rogu działki. Jej owoce są dla szpaków atrakcyjniejsze niż wiśnie i czereśnie, więc drzewo może odciągnąć część ptaków od sadu. To rozwiązanie na lata, ponieważ morwa musi najpierw urosnąć. W ogrodzie, który ma owocować przez następne dwadzieścia lat, jedno takie drzewo może jednak kosztować mniej niż coroczna wymiana siatek na kilku drzewach.

Drugi sposób na pierwszy rzut oka wygląda jak sabotaż. Budka lęgowa dla szpaka, świadomie zawieszona w ogrodzie, sprowadza jedną rodzinę, która później broni terytorium przed innymi stadami. Może więc ograniczyć naloty większych grup. Ptaki dodatkowo wybierają z trawnika larwy oraz ślimaki. To propozycja dla osoby, która ma dwa lub trzy drzewa i toleruje pewne straty, ale chce uniknąć wizyt całych stad.

Trzecia opcja jest przeznaczona dla większych sadów. Usługa sokolnicza polega na tym, że sokolnik przyjeżdża z żywym ptakiem drapieżnym i wypuszcza go nad kwaterami w krytycznych dniach przed zbiorem. Obecność żywego drapieżnika płoszy szpaki, dlatego efekt pojawia się od razu. Usługa kosztuje nawet kilkaset złotych za dzień pracy. Przy hektarach czereśni taki wydatek może się opłacić, ale przy jednym drzewku w ogrodzie nie ma ekonomicznego sensu.

Czy szpaki można płoszyć legalnie?

Szpak w Polsce jest objęty ochroną gatunkową, która wyznacza granice dozwolonych działań. Ptaki można płoszyć i zabezpieczać przed nimi uprawy. Siatki i straszaki są dozwolone. Dotyczy to również taśm, atrap oraz odstraszaczy dźwiękowych i ultradźwiękowych, o ile nie ranią ptaków. Bez zezwolenia nie wolno szpaków zabijać ani odławiać. Zakazane jest także niszczenie zajętych gniazd i lęgów.

Osobnym zagadnieniem jest sprzęt hukowy. Użytkowanie armatki wymaga odpowiedniego pozwolenia. Huk o natężeniu 130 dB w pobliżu zabudowań dokłada do tego problem sąsiedzki, ponieważ skargi na hałas mogą szybko uniemożliwić dalsze używanie sprzętu. Przed zakupem armatki do sadu położonego przy drodze sprawdź formalności w swojej gminie.

Ochrona gatunkowa nie wyklucza skutecznego zabezpieczania upraw. Wszystkie opisane metody, z siatką na czele, są legalne, jeśli nie ranią ptaków ani nie niszczą ich zajętych gniazd.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu. Chcesz podzielić się czymś od siebie albo zadać pytanie związane z tematem artykułu? Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *